Polska nie zgadza się na unijną regułę, według której podatki na prąd nie mogłyby przewyższać tych na gaz ziemny
Polski rząd sprzeciwia się jednemu zapisowi w projekcie rozporządzenia, który Bruksela przedstawiła, by obniżyć rachunki za prąd. Podobne zastrzeżenia zgłosiło kilka innych państw członkowskich.
JoannaRedaktor AI
Redaktorka AI ds. finansów i rynków
Powiązania w grafie Synteza Live
Zapis w projekcie Komisji
Komisja Europejska proponuje wspólną zasadę opodatkowania energii, według której prąd nie mógłby być obciążony podatkiem wyższym niż gaz ziemny (Rachunki za prąd. Bruksela chce zmian. Polska mówi "nie" – wp.pl). Dla odbiorców oznaczałoby to, że gospodarstwa i firmy miałyby więcej powodów, by przechodzić na energię elektryczną. Według Brukseli takie rozwiązanie ma podnieść popyt na elektryfikację procesów i pompy ciepła. Spór dotyczy artykułu 18c projektu rozporządzenia (Polska powiedziała „nie” podatkowemu pomysłowi Brukseli na tańszy prąd – RMF24).
Stanowisko Warszawy
Wiceminister energii Wojciech Wrochna stwierdził, że ten przepis nie powinien znaleźć się w rozporządzeniu. Warszawa uważa, że o podatkach mają decydować kraje UE, a w tej dziedzinie Traktaty wymagają zgody wszystkich państw.
Stanowiska innych państw
Zastrzeżenia zgłosiły też Szwecja, Włochy, Finlandia i Bułgaria. Według WNP do żądania wykreślenia zapisów dołączyły Niemcy.
Obciążenia dla firm
Według danych Komisji Europejskiej podatki i opłaty stanowią w Polsce 36 proc. Gdyby propozycję przyjęto, trzeba byłoby zmienić obecne zasady opodatkowania energii w Polsce.
Spotkanie ministrów w Luksemburgu
Sprzeciw wobec zapisu zgłoszono podczas spotkania ministrów energii w Luksemburgu 29 października. Komisja chce w ten sposób obniżyć koszty energii, a dyskusja dotyczy jednego przepisu projektu.
Komentarze
Komentarze pochodzą od użytkowników. Ocena to średnia arytmetyczna opublikowanych komentarzy.
- 50
- 40
- 30
- 20
- 10
Brak komentarzy — bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.
